poniedziałek, 27 czerwca 2011

Projektowania w dział[email protected]

W deszczowe popołudnie 9 czerwca wybraliśmy się sprawdzić, jak nasza naczelna poradziła sobie w roli jednej z kuratorek „Projektowania w działaniu”. Zacna inicjatywa miała pokazać dokonania polskich i niemieckich designerów nie w galeryjnych wnętrzach, lecz w miejskich przestrzeniach. A dokładnie na ulicy Mokotowskiej. Projekty pojawiły się więc w lanserskich butikach znanych projektantów, ocalałych jeszcze warsztatach rzemieślniczych, modnych kafejkach i lokalnych sklepach Społem. I tak szalony kalendarz-niszczarka zawisł w butiku z ciuchami



szklany flakon w kształcie mięśnia sercowego pojawił się na wystawie warsztatu obuwniczego, a piękna drewniana krzesło-ławka w atelier Macieja Zienia. My radośnie ruszyliśmy szlakiem designu, co rusz zatrzymując się przy którejś wystawie.



Przy okazji udało nam się trafić także na akcję Facadeprinter, podczas której pomalowano mur jednego z podwórek za pomocą zmyślnego urządzenia integrującego komputer i działko do paintballu, a także towarzyszącą projektowi wystawę prezentującą zdjęcia polskich i niemieckich mieszkań zorganizowaną... w opuszczonym mieszkaniu, które na wielu odwiedzających zrobiło takie wrażenie, ze z miejsca chcieli je kupić. Jednym słowem – udana inicjatywa, która nie tylko cieszyła oko pięknymi przedmiotami (np. superanckimi poduchami szytymi z żagli albo niezwykle – zdaje się – praktycznymi dmuchanymi kieliszkami)



lecz także pozwoliła odkryć niewidoczne na co dzień zakamarki centrum miasta.

[tekst: Sylwia Kawalerowicz; foto: Kawalerowicz, Michalak]