piątek, 7 sierpnia 2009

06.08 - U2 na Stadionie Śląskim



Relacja w liczbach:

70000 – tyle osób stawiło się wczoraj na Śląskim
1989 – z tego roku pochodziła najstarsza koncertowa koszulka U2 wypatrzona na koncercie. Siwiutki pan dumnie nosił na piersi logo „Lovetown Tour”
500 – mniej więcej tyle osób wpadło na pomysł dojazdu na stadion tym samym tramwajem co my. W dodatku tym samym wagonem.
360 – taki był zakres (w stopniach) widoczności sceny (która notabene zajęła przeważającą część murawy) i gigantycznego, cylindrycznego ekranu zawieszonego nad głowami muzyków.
130 – tyle minut trwał prawdopodobnie najbardziej widowiskowy koncert jaki było nam dane widzieć w życiu. Przynajmniej do czasu następnej trasy U2.
48 – tyle lat kończy dzisiaj The Edge. Był szampan i chóralnie odśpiewane Sto Lat.
23 – tyle piosenek zagrał zespół. Niestety ponad połowę stanowiły te powstałe po 2000 roku.
18 – tyle razy wokalista suportu – grupy Snow Patrol - powtórzył, że cudownie jest dla nas grać.
7 - tyle ciarkowych momentów zafundowało nam wczoraj U2. Począwszy od długich momentów, podczas których Bono pozwalał śpiewać widowni, na tysiącach świecących komórek podczas „One” kończąc.
5 – tyle koszulek wytypowaliśmy jako faworytów w konkursie „Najbardziej obciachowy Tshirt ever”. Pierwsze trójka: „XV Przystanek Woodstock”, „Tokio Hotel”, „Polak nie kaktus, pić musi”.
1 – w jedną wielką flagę Polski zamienił się stadion podczas „New Year’s Day”.

(M i OZ)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza